Contorted - Edge Of Darkness. Strona: 1

Contorted - Edge Of Darkness Dodano: 2009-05-14 16:32

oj łezka się w oku, cóż za wnikliwa i analityczna recenzja :-), aż mi głupio bo słuchałem tej płyty ok 7 razy i jeszcze w nią się chyba do końca nie wgryzłem, bo mimo że nie jest to ultra techniczna muzyka to trzeba dac jej jednak trochę czasu
podpisuje się rękami i nogami że jest to świetna płyta, jej brzmienie nie jest idealne, ale to akurat mi nie przeszkadza, ba, nawet mi odpowiada, podobnie fakt że materiał nie brzmi hmmm "nowocześnie" mimo że nagrany w sumie niedawano ma w sobie ogromego ducha lat 90tych :-) Rzeczywiście trudno jest powiedziec o Contorted że grają pod kogoś, mimo że niezaprzeczalnnie i naturalną fascynacje Brutality i Diabolic słychać Jedyne co mnie lekko razi w tej płycie to niektóre solówki, które brzmią czasami zbyt hmmm... rockowo hehe, za to te lepsze kojarzą mi się z Broken Hope :-) Sama płyta mogłaby być trochę krótsza i bardziej zwarta ( można by wywalić np "Engraved" hehe ), no ale to już może czepianie się :-)
Reasumując świetna płyta, świetnej kapeli i oczywiście świetna recka promująca ambitną i ciekawą muzykę :-)



Dodano: 2009-05-14 16:56

o!kurde 8 fala hamerykanckiego DM? :D :wink:
Trzeba obczaić.
Ps A obczaiłem i jestem na nie mnie nie złapali,słuchałem pare razy,az w koncu stwierdziłem-pieprzyć ich.Zdecydowanie stara szkoła amerykanskiego grania z TAMPY,od której juz dawno odwykłem,juz mi sie nie chce narzekać na pierdzaco-buczace brzmienie które nie eksponuje gitar w nalezyty sposób.BRUTALITY to przy tych gosciach mistrzowie a CONTORTED to dla mnie siódma woda po kisielu



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło